niedziela, 31 marca 2019

Pascha


Wielkanoc nadciąga dużymi krokami. W świętującej zgodnie z kalendarzem prawosławnym Gruzji w tym roku święta Paschy obchodzone będą o tydzień później niż w Polsce, czyli 26-29 kwietnia (dlaczego tak się dzieje tłumaczyłam TUTAJ), ale i tam przygotowania trwają na całego.



O gruzińskiej Wielkanocy pisałam już wiele (TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ). Dzisiaj mam dla Was kolejną ciekawostkę- wiedzieliście, że słowo Pascha to nie tylko nazwa święta, ale i pewnego tradycyjnego gruzińskiego wypieku spożywanego właśnie z okazji świąt wielkanocnych?

wtorek, 26 lutego 2019

Siódme urodziny bloga


Nawet nie zauważyłam, że przyszedł czas na świętowanie kolejnej rocznicy powstania tego bloga, czyli już siódmych jego urodzin! To, że przetrwał on tyle czasu, uważam za wielką niespodziankę. Cieszę się, że cały czas zaglądacie tu do mnie! Jest to bardzo miłe i motywujące do dalszego pisania.

Tradycyjnie już pozwolę sobie w tym rocznicowym wpisie na krótkie podsumowanie ostatniego roku. Jak wyglądał on w liczbach, które wpisy najbardziej przyciągnęły Waszą uwagę, skąd przybywaliście i jakich haseł szukaliście? 

Wszystkie te czterolistne koniczyny znalazłam podczas wizyty w monastyrze Gelati.
Najwyraźniej jest to bardzo szczęśliwe miejsce!

wtorek, 15 stycznia 2019

Kalendarz gruzińskich świąt (2019)



Planujecie w 2019 roku swoją wielką gruzińską przygodę? A wiecie, kiedy spodziewać się tutaj utrudnień związanych ze świętami narodowymi i religijnymi?

środa, 14 listopada 2018

Historie z życia wzięte, czyli jak w Gruzji wynajmować mieszkanie i nie zwariować


Zamieszkanie za granicą łączy się z całym szeregiem spraw organizacyjnych, które trzeba jakoś ogarnąć, a pierwszą z nich jest oczywiście znalezienie jakiegoś rozsądnego miejsca do życia. Nie inaczej jest w Gruzji, w której pierwszym wyzwaniem było dla mnie wynajęcie mieszkania. Na prowincji okazało się to nie takie proste, jak by się mogło wydawać.

Według moich obserwacji gruzińscy właściciele lokali dzielą się na trzy kategorie: tacy, którzy wynajmują mieszkanie/dom i rozumieją, że kluczem od sukcesu jest zadowolenie obu stron; tacy, którzy pomimo wynajęcia komuś domu/mieszkania nadal traktują je jak swoją własność i tacy, którzy uważają cudzoziemca za potencjalną dojną krowę. Kategoria pierwsza jest niestety rzadko spotykana (ja trafiłam za trzecim podejściem), kategoria trzecia zdarza się czasami, natomiast kategoria druga okazała się być barwna i dominująca.

Gdyby ogłosić konkurs na najbardziej abstrakcyjny blok mieszkalny w Zugdidi, ten budynek miałby spore szanse...