czwartek, 21 marca 2013

McGruzja

Jakieś dwa-trzy miesiące temu w Batumi pojawiła się nowa atrakcja turystyczna będąca celem wielu wypraw. Budynek, w którym owa atrakcja się mieści wygląda tak:



Tak, tak, w Batumi pojawił się oczekiwany przez wielu McDonald’s! Trzeba przyznać, że budynek robi wrażenie, jest nowoczesny i bardzo nietuzinkowy. Z zewnątrz przypomina statek kosmiczny, stoliki ustawione są kaskadowo idącymi warstwami, a w najwyższej części znajduje się zewnętrzny taras z piękną dekoracją  żywych kwiatów. Szkoda tylko, że praktycznie nikt z obsługi nie mówi po angielsku, ale przynajmniej wpadli na pomysł, jak ten mankament załagodzić- klient obcojęzyczny dostaje zalaminowane menu, gdzie palcem pokazuje obrazki z potrawami, jakie chce zamówić- proste i bardzo skuteczne.





Pozostałe gruzińskie McDonaldy znajdują się w Kutaisi (jeden) oraz Tbilisi (trzy). Pierwszego McDonalda otwierał nawet sam Prezydent! W największym budynku tej sieci w Tbilisi najczęściej ciężko jest znaleźć wolny stolik, to samo dzieje się w Kutaisi, i to pomimo cen, które jak na tutejsze warunki są mocno wygórowane- pojedyncza kanapka to od 5 lari w górę, zestaw od 13. Sytuacja bardzo przypomina to, co działo się w Polsce wczesnych lat dziewięćdziesiątych- wizyta w McDonaldzie to powiew „zachodu” i szpan na całego!



Swoją drogą kilka miesięcy temu czytałam wywiad z właścicielem marki McDonald’s w Gruzji, który kreślił bardzo dalekosiężne plany- do roku 2015 na terenie całego kraju ma funkcjonować łącznie 13 punktów tej sieci! Więc biorąc pod uwagę wielkość obszaru Gruzji pewnie za kilka lat podczas wizyty tutaj hamburgery i mleczne shake kupić będzie można w każdej większej wiosce ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz