"Nasze" Boże Narodzenie przypadające w grudniu jest właściwie w Gruzji nie obchodzone, ale dekoracje świąteczne wiszą już w tym czasie na ulicach. I przyznać trzeba, że w dziedzinie dekoracji Gruzini są mistrzami, bo nawet moje małe śmieszne Zugdidi wygląda jak Las Vegas (heh i zużywa pewnie tyle prądu co Las Vegas, bo wieczorami często bywa że jedynym oświetlonym elementem miasta jest właśnie ta dekoracja a w domach prywatnych ciemność...).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czyczylak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czyczylak. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 stycznia 2013
Święta w odwrotnej kolejności
Od dobrych dwóch tygodni Gruzja świętuje i świętować jeszcze będzie co najmniej do połowy stycznia. A dlaczego tak? A dlatego, że święta właściwie wyznaczane są kalendarzem prawosławnym, ale z drugiej strony szkoda by było tracić zabawę, gdy nadchodzi ogólnoświatowy Nowy Rok... ale po kolei.
"Nasze" Boże Narodzenie przypadające w grudniu jest właściwie w Gruzji nie obchodzone, ale dekoracje świąteczne wiszą już w tym czasie na ulicach. I przyznać trzeba, że w dziedzinie dekoracji Gruzini są mistrzami, bo nawet moje małe śmieszne Zugdidi wygląda jak Las Vegas (heh i zużywa pewnie tyle prądu co Las Vegas, bo wieczorami często bywa że jedynym oświetlonym elementem miasta jest właśnie ta dekoracja a w domach prywatnych ciemność...).
"Nasze" Boże Narodzenie przypadające w grudniu jest właściwie w Gruzji nie obchodzone, ale dekoracje świąteczne wiszą już w tym czasie na ulicach. I przyznać trzeba, że w dziedzinie dekoracji Gruzini są mistrzami, bo nawet moje małe śmieszne Zugdidi wygląda jak Las Vegas (heh i zużywa pewnie tyle prądu co Las Vegas, bo wieczorami często bywa że jedynym oświetlonym elementem miasta jest właśnie ta dekoracja a w domach prywatnych ciemność...).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
