W Gruzji na dobre ruszyło winobranie! W winnicach Kachetii zostało zebranych już ponad 84 tysięcy ton winogron o wartości ok. 73 milionów lari, a to dopiero początek, bo najintensywniejsze zbiory właśnie trwają. Uprawą winorośli w tym regionie zajmuje się ponad 10 tysięcy osób, a wina wytwarzane są przez aż 62 firmy. W zeszłym roku zebrano ponad 143 tysięcy ton owoców (wartych ponad 102 miliony lari), a w tym prognozowany jest jeszcze lepszy wynik w granicach 150 tysięcy ton. Trzymam kciuki za obfite zbiory, które w efekcie końcowym przełożą się na mnóstwo wypełnionych pysznym winem butelek!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kvevri. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kvevri. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 29 września 2016
Jak powstaje wino
W Gruzji na dobre ruszyło winobranie! W winnicach Kachetii zostało zebranych już ponad 84 tysięcy ton winogron o wartości ok. 73 milionów lari, a to dopiero początek, bo najintensywniejsze zbiory właśnie trwają. Uprawą winorośli w tym regionie zajmuje się ponad 10 tysięcy osób, a wina wytwarzane są przez aż 62 firmy. W zeszłym roku zebrano ponad 143 tysięcy ton owoców (wartych ponad 102 miliony lari), a w tym prognozowany jest jeszcze lepszy wynik w granicach 150 tysięcy ton. Trzymam kciuki za obfite zbiory, które w efekcie końcowym przełożą się na mnóstwo wypełnionych pysznym winem butelek!
piątek, 25 lipca 2014
Z dobrej gliny ulepione
Wiele razy zastanawiałam się, co przywieźć sobie z Gruzji na pamiątkę. Tradycyjne wino czy herbata szybko się dematerializują ;-), a wszelkiego rodzaju rogi, kindżały i futrzane czapy to w większości kiczowate podróbki kiepskiej jakości. Inspiracją stały się dla mnie w końcu stragany rozstawione wzdłuż drogi Khashuri-Zestaponi zawierające takie cudeńka:
Produkcja glinianych naczyń ma w Imeretii długą tradycję. Szczególnie specjalizuje się w niej wioska Shrosha (pol. Szrosza, gruz. შროშა), w której od stuleci powstają naczynia w niezmienionych tradycyjnych kształtach. Wieś położona jest w dolinie rzeki Dzirula, 53 km od Kutaisi, przy głównej trasie i nie sposób jej przegapić ze względu na mnóstwo mniejszych i większych przydrożnych straganów wystawiających gliniane wyroby. Produkcja ich w takiej ilości możliwa jest ze względu na pobliskie pokłady gliny i najwyraźniej stała się sposobem na życie dla całej wsi. Sprzedawcy przez cały rok, niezależnie od pogody, oferują bardzo szeroki wybór mis, miseczek, garnków, doniczek, dzbanków, glinianych rogów do picia i nie wiadomo jeszcze czego. Kolorystyka też jest różna, można zdecydować się na czystą glinę, ale są też naczynia malowane na jaskrawe kolory lub dekorowane (farbami lub- o zgrozo!-w wersji dla turystów "zdobione" koślawo czarnym markerem). Naprawdę, trudno oprzeć się pokusie zakupów, szczególnie że ceny są naprawdę niewysokie (miseczki to 1-5 lari, większe garnki 7-15). Najbardziej pożądliwie patrzyłam na wielkie kvevri- kadzie do przechowywania wina (wkopuje się je pionowo w ziemię, dlatego mają taki dziwny niestabilny kształt), ale kłopoty z przetransportowaniem ich do Polski skutecznie mnie zniechęciły i skończyło się na zakupie garnka, kilku dzbanków i kilkunastu miseczek, które potem zawinięte pieczołowicie w tony ubrań transportowałam do Polski. Ale warto było, bo ich są teraz piękną ozdobą mojej kuchni.
I jeszcze mała ciekawostka: w Wikipedii doczytałam się, że czerwoną gliną pochodzącą ze Shroshy wyłożone zostały ściany i kolumny zbudowanej w 1935 roku stacji moskiewskiego metra Krasnyje Vorota. Wygląda na to, że musi być to naprawdę dobra glina!
A tutaj znalazłam krótki filmik ze Shroshy:
| Dzbanki, miski, garnki, rogi... tylko wybierać! |
| Dzbany w rozmiarze XL |
| Na straganach oprócz ceramiki także wyroby drewniane |
| Kadzie na wino jeszcze w procesie produkcji |
| Tradycyjne kvevri- właśnie takie chciałam kupić ;-) |
| Oczywiście to tylko część moich gruzińskich skarbów |
I jeszcze mała ciekawostka: w Wikipedii doczytałam się, że czerwoną gliną pochodzącą ze Shroshy wyłożone zostały ściany i kolumny zbudowanej w 1935 roku stacji moskiewskiego metra Krasnyje Vorota. Wygląda na to, że musi być to naprawdę dobra glina!
A tutaj znalazłam krótki filmik ze Shroshy:
Subskrybuj:
Posty (Atom)