wtorek, 14 lutego 2017

Ali i Nino, czyli historia wielkiej miłości


W dniu takim jak dzisiejszy świat szaleje na punkcie czerwonych papierowych serc i miłosnych historii. Wpisując się w ten romantyczny klimat postanowiłam pokazać gruzińską historię na miarę "Romeo i Julii" uwiecznioną w bardzo ciekawym pomniku na batumskim bulwarze.





Instalacja, o której mowa, jest autorstwa Tamary Kvesitadze i oficjalnie nazywa się "Kobieta i mężczyzna", jednak w powszechnym obiegu funkcjonuje jako "Pomnik Miłości" lub jeszcze częściej jako "Ali i Nino". Ta ostatnia nazwa pochodzi od imion nieszczęśliwych kochanków z powieści azerskiego pisarza Kurbana Saida dziejącej się w Baku w latach 1918-1920. Ali to muzułmański Azer, Nino to gruzińska chrześcijanka, a zatem dzieli ich właściwie wszystko. Żyją obok siebie, ale nie mogą być razem. Świat zachodu i świat orientu nie dają się tak łatwo pogodzić. I tak, jak w kultowej historii Romea i Julii, tutaj też nie następuje szczęśliwe zakończenie, bo chłopak w końcu ginie na wojnie z sowiecką Rosją. Na motywach powieści powstało wiele sztuk teatralnych, a w 2016 w Azerbejdżanie odbyła się premiera długo oczekiwanego filmu.




(źródło: internet)



Pomnik powstał w 2011 roku na bulwarze w Batumi, na specjalnym podeście tuż nad morzem. W 2015 roku został przeniesiony bliżej "diabelskiego młyna", gdyż lokalizacja na samym brzegu okazała się niezbyt fortunna z uwagi na duży ciężar instalacji i podmywanie jej przez fale. Dwie 7-metrowe figury zbudowane są z metalowych kręgów i na pierwszy rzut oka poza nowoczesną formą nie stanowią szczególnie ciekawego widoku. Jednak w sezonie codziennie wieczorem pomnik ożywa! Figury Nino i Alego zaczynają powoli zbliżać się do siebie, przez moment jakby przytulają się, by za chwilę znowu zacząć się od siebie oddalać. Po zmroku do tego spektaklu dochodzi jeszcze gra świateł, która wzmacnia wymowę tragicznej historii "kaukaskich Romea i Julii".


(źródło: internet)









PS.- Inną gruzińską historię o wielkiej miłości znajdziecie w moim wpisie "Milion purpurowych róż" (TUTAJ).


5 komentarzy:

  1. Jak zawsze - dogłębna wiedza, źródła itd... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak pisać, to już porządnie :)

      Usuń
  2. ...jak i w każdym poście - RZETELNOŚĆ! - przewodnicy się chowają = poczytać tu i na ślepo jechać! Z gotowcem! Kogo stać tam, ten.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło czytać takie opinie, może na emeryturze zatrudnię się jako przewodnik? ;-)

      Usuń
    2. Fach [a właściwie fachy dwa ;p] w łapkach masz. "Gruzja/Turcja NIEZNANA!!!": CHOLERNIE DROGIE ZA TO EKSKLUZYWNE WYPRAWY W ŚWIAT NIEZNANY PRZECIĘTNEMU TURYŚCIE!
      Pomysł dawno zapodany oddaję prawie za darmo 0,5% :D ;)

      Usuń