wtorek, 6 marca 2012

Marszrutkologia stosowana

Nieodłącznym elementem gruzińskiego krajobrazu- niezależnie od tego, czy będzie to na wsi, w mieście, w górach, czy też "pośrodku niczego" są tak zwane "marszrutki", czyli mówiąc językiem bardziej zrozumiałym busy umożliwiające transport wszystkich i wszystkiego na dowolnej trasie. Marszrutki są zjawiskiem absolutnie fascynującym ze względu na ich podstawowe cechy:
- niezależnie od tego, ile osób jest już w środku, zawsze zmieści się jeszcze jedna czy dwie,
- każdy bagaż jest mile widziany- jeśli nie w środku, to zmieści się na dachu lub w przyczepce,
- nie istnieje zasada przystanków- marszrutka zabiera pasażerów czekających w dowolnym punkcie drogi, 
- marszrutka zatrzyma się wszędzie, gdzie zażyczy sobie pasażer- łącznie z ruchliwym skrzyżowaniem,
- każdy pasażer traktowany jest indywidualnie, co oznacza, że nie ma znaczenia, iż 40 m wcześniej wysiadał inny pasażer- każdy zostanie wysadzony dokładnie tam, gdzie sobie życzy.










Z reguły stan techniczny marszrutek (delikatnie mówiąc) pozostawia wiele do życzenia, nie zmienia to jednak faktu, iż są one podstawowym środkiem komunikacyjnym w Gruzji, przede wszystkim dlatego, że na standardowych trasach koszt przejazdu jest symbolicznie wręcz niski. Oczywiście trzeba się liczyć ze znacznie wydłużonym czasem przejazdu, ale często po prostu nie ma alternatywy, bo inne środki komunikacji są ograniczone, a samochód nie jest standardowym wyposażeniem "na stanie" przeciętnej rodziny. Marszrutki wożą dzieci do szkoły, dorosłych na targ lub do innych miejscowości, w mieście wciskają się we wszystkie wąskie i strome uliczki, nierzadko blokując je na amen. Aby taki pojazd zatrzymać, wystarczy zamachać ręką i stanie prawie natychmiast. Dlatego kierowca jadący bezpośrednio za marszrutką musi zachować podwójną czujność- nigdy nie wiadomo, kiedy takowa bez żadnego ostrzeżenia postanowi zrobić postój. Jak to pięknie podsumowała jedna z moich znajomych- "jako kierowca masz tu dwóch głównych wrogów- taksówki i marszrutki". 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz