niedziela, 27 maja 2012

Święto 26 maja

26 maja to w Polsce wielkie święto- Dzień Matki. I w Gruzji to też wielkie święto. Hurra, wreszcie odkryłam coś wspólnego!!! No niezupełnie..... 26 maja to bowiem gruzińskie Święto Niepodległości. 

Skąd wzięła się ta data? 26 maja 1918r. przyjęto Deklarację Niepodległości, która po 117 latach nieobecności powoływała do życia Republikę Gruzińską (a ponieważ historia kołem się toczy, to państwo gruzińskie w tym kształcie istniało tylko trzy lata, bo w 1921r. zajęła je Armia Czerwona. Dopiero w 1991 roku Gruzja ponownie ogłosiła niepodległość).



Według moich obserwacji Dzień Niepodległości obchodzony jest w Gruzji bardzo uroczyście i bardzo patriotycznie. W dużych miastach odbywają się parady wojskowe, wystawy i koncerty przypominające mocno nasze dawne pochody 1-majowe (w tym roku centralna parada wojskowa odbyła się w Kutaisi, a oprócz tego przygotowano tam wielką wystawę produktów "made in Georgia", odbyła się przysięga absolwentów Akademii Wojskowej oraz koncert muzyki klasycznej.)

Lokalne obchody mają zdecydowanie mniejszy rozmach, ale ich wydźwięk jest równie patriotyczny. Oprócz tradycyjnych flag wywieszanych wzdłuż ulic, w centrum miasta zainstalowano gigantyczną flagę Gruzji, na tle której odbywał się wieczorem koncert poprzedzony przemówieniami, a zakończony pokazem fajerwerków. Wcześniej miałam okazję posłuchać koncertu piosenki dziecięcej i choć niewiele mogę zrozumieć, to w każdym utworze pojawiało się słowo "Sakartwelo" oznaczające Gruzję- nietrudno zatem domyślić się, że dzieci z wielkim przejęciem śpiewały o swoim kraju. 










Najbardziej niesamowity był dla mnie jednak konkurs rysunków kredą. Nie wiem, który rysunek wygrał (a może wszystkie dzieci dostały po lizaku?), ale prace wywarły na mnie ogromne wrażenie, popatrzcie zresztą sami.









3 komentarze:

  1. Ależ-ależ - wszystko się zgadza! :-D
    Ojczyzna to też przecież ...Matka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, a Matka jest tylko jedna.... ;-)

      Usuń
  2. Rysunki świetne!
    Ach, te dzieciaki... :-)

    OdpowiedzUsuń